• Wpisów:558
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:17
  • Licznik odwiedzin:70 310 / 3444 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
http://pinokio.sacz.pl/konkurs/konkurs-galeria-placowek/dom-dziecka-im-sw-jozefa-w-sanoku/
- proszę zagłosujcie - to tylko dwa kliknięcia, a dla dzieciaków szansa na obejrzenie ciekawego przedstawienia
 

 
Siedzą w domu, łapią depresję, a państwo traci na nich 23 mld zł rocznie. Kto to taki? NEET-si - młodzi ludzie, którzy nie robią zupełnie nic. W Polsce jest ich 580 tys.

Rafał z Warszawy rozesłał przez internet 190 aplikacji. Trzy firmy odpowiedziały: współpraca na prowizji od sprzedaży i z przymusem samozatrudnienia. Rafał się nie zdecydował. Ma 24 lata, skończył studia, miał kilka staży i teraz chce pracować na umowę o pracę. Dlatego, choć mógł, nie poszedł też do pracy w KFC czy McDonaldzie. I tak Rafał dołączył do gwałtownie rosnącej grupy NEET (z angielskiego: ''not in employment, education or training''. Czyli młodych, którzy nie pracują, nie uczą się ani w żaden sposób się nie doszkalają.

600 tys. bezczynnych
Według danych Międzynarodowej Organizacji Pracy w zeszłym roku w Polsce było 23,7 proc. bezrobotnych w wieku 15-24 lata. To 1 mln 250 tys. osób. Czym się różni NEET od bezrobotnego? Wskaźniki bezrobocia wśród młodych zdaniem wielu ekspertów nie do końca wiernie oddają sytuację. Młodzi, nawet jeśli nie pracują, często się uczą albo doszkalają. Nie wiadomo, kto, choć nie pracuje, to jednak coś robi, a kto nie robi zupełnie nic.

Jak wynika z raportu unijnej instytucji Eurofound (Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy), NEET-si stanowią ok. 13 proc. wszystkich osób w wieku 15-24 lat w 27 krajach UE.
Najwięcej było ich w Bułgarii - prawie 22 proc., najmniej w Holandii - 4,4 proc. W Polsce jest ich 580 tys. Ich liczba wzrosła w ciągu dwóch ostatnich lat o 1,5 proc.
- Młodym jest zawsze trudniej, bo wchodzą na rynek pracy bez doświadczenia - tłumaczy dr Joanna Tyrowicz, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Z tego powodu bezrobocie wśród młodzieży jest zawsze wyższe niż w populacji ogółem. Ale recesja spowodowała znaczne pogorszenie - kryzys zawsze najbardziej odbija się na młodych. Widać to po rosnącej liczbie NEET-sów.

NEET słono kosztuje
Co sprawia, że jedni stają się NEET-sami, a inni nie? Zdaniem autorów raportu Eurofound głównie to, co wynosi się z domu. Np. dzieci osób, które były bezrobotne, są o prawie jedną piątą bardziej narażone na bycie NEET-sem. Niskie wykształcenie rodziców to ryzyko podwaja, ich rozwód podnosi o 30 proc. Ci, którzy mieszkają w miejscach gorzej skomunikowanych, są półtora raza bardziej narażeni na ''niecnierobienie'', a słabo wykształceni - trzy razy bardziej. Aż o 40 proc. łatwiej zostać NEET-sem, gdy jest się niepełnosprawnym. Trudno w kilku słowach opisać, kim jest typowy NEET. Na pewno nie jest to wiecznie siedzący przed telewizorem z piwkiem w ręku Waldek Kiepski. W tej grupie są też tacy, którzy są gotowi podjąć każdą pracę.
Ale są tu też osoby, które w ogóle nie mogą pracować, bo przewlekle chorują albo są niepełnosprawne. I te, które opiekują się dzieckiem lub rodzicami.

Co ciekawe, badacze z Eurofound wskazują, że do tej grupy nierzadko należą ci, których kiedyś nazywało się ''bananową młodzieżą''. Nie szukają pracy ani nie zdają do żadnej szkoły, bo po prostu nie chcą, a nie dlatego, że nie pozwalają im na to ograniczenia. Są tu też ci, którzy zajmują się sztuką albo podróżują. Po co wrzucać ich wszystkich do jednego worka? Bo choć to różne grupy, które mają różne potrzeby, łączy je jedno: ''nicnierobienie''. A to sprawia, że grozi im trwałe bezrobocie. I generuje poważne koszty.

Jak policzyli badacze z Eurofound, NEET-si w Polsce kosztują ponad 5 mld euro rocznie! Na jednym polska gospodarka i państwo tracą 37 tys. zł. Jak to możliwe?
- Policzono tu różnicę między przychodem generowanym przez NEET a przychodem generowanym przez osoby zatrudnione - tłumaczy Dominik Owczarek, socjolog z Instytutu Spraw Publicznych współpracujący z Eurofound. - Do tego dodano różnicę między wydatkami z finansów publicznych ponoszonych na grupę NEET i na osoby zatrudnione, np.: na zasiłki dla bezrobotnych, pomoc społeczną, na opiekę zdrowotną, a także koszty przestępczości, która wiąże się, niestety, ze zwiększonym bezrobociem.
Realny koszt utrzymania tej grupy stanowi 1,5 proc. naszego PKB. To jeden z wyższych wyników w Europie, znacznie powyżej średniej.

Wiem, że się marnuję
A ile bycie NEET-sem kosztuje ich samych? Rafał: - Teraz już szukam pracy gdziekolwiek. Jestem załamany głównie tym, że się marnuję.
Marta (24 lata, szuka pracy od pół roku): - Czuję, że jestem w sytuacji bez wyjścia. Lekarz przepisał mi tabletki na depresję, choć uważam, że mimo problemów ze zdrowiem i z pracą trzymam się dzielnie. Ale może to tylko pozory...
- Bezrobocie w młodym wieku to najgorsze doświadczenie dla psychiki - mówi dr Sylwiusz Retowski, psycholog pracy z sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, od lat badający bezrobotnych. - Na niezahartowaną psychikę spada ogromny ciężar: poczucie, że jest się kimś nieskutecznym i bezwartościowym. Taki człowiek szybko przestaje wierzyć, że jest w stanie osiągnąć swoje cele, że się w ogóle do czegoś nadaje.

Jego zdaniem najgorsze jest właśnie ''nicnierobienie''. - Przeprowadzaliśmy w latach 90. badania na młodych ludziach po szkole średniej - opowiada Retowski. - Część dalej się uczyła, inni poszli do pracy legalnej, jeszcze inni - zarabiać na czarno. A część została w domu. Okazało się, że najgorzej swój stan znosili ci, którzy nic nie robili. Byli zawieszeni, na nic nie czekali, niczego nie planowali. Nawet pracujący na czarno lepiej sobie radzili, bo mieli poczucie przynależności i tego, że robią coś pożytecznego.

Młodzi źle sobie radzą również z tym, że ich wykształcenie do niczego się nie przydało. - Fryzjerki, kosmetyczki, manikiurzystki nie narzekają na brak pracy - mówi Marta. - Kto się okazał przegranym? Gorzej uczące się, mniej ambitne i mniej zdolne koleżanki, które zakończyły edukację na szkole średniej, czy my z wyższym wykształceniem, zdobytym w pocie czoła na prestiżowych, państwowych uczelniach?
- Badania z lat 90. wykazywały, że wyższe wykształcenie chroni przed bezrobociem - mówi dr Retowski. - Teraz już przestało. Bardzo wzrosła liczba osób po studiach, które są zawieszone (wolę to określenie, ''nicnierobienie'' jest bardziej deprecjonujące). Nawet nie rejestrują się w urzędach pracy. Przez lata zostają w domu, na utrzymaniu rodziców. Siedzą i czekają, aż coś samo się wydarzy. Z czasem przestają czekać nawet na to i wpadają w depresję.

Jak nie zostać w domu?
Po pierwsze, nie popadać w przesadę. Absolwent nie powinien oczekiwać, że natychmiast znajdzie pracę. - Gdy człowiek kończy szkołę, trzeba dać mu trochę czasu - mówi Retowski. - Może muszą się rozejrzeć, pozbierać, zorientować.
A gdy czas płynie, a pracy dalej nie ma? - Brać, co się da - mówi twardo Retowski. - Umowa-zlecenie? Świetnie! Trzy miesiące na zbieraniu truskawek w Anglii? OK. Praca w ochronie? Nie ma sprawy. Wolontariat? Jak najbardziej. Trzeba przede wszystkim chronić siebie. Wszystkie badania pokazują, że każde zaangażowanie chroni psychikę. Nawet, jeśli warunki zatrudnienia są złe albo pracujemy za darmo, to lepsze niż zawieszenie. Im dłużej siedzimy bezczynnie, tym częściej pojawiają się trudne do przewidzenia efekty.

Jednak młodym ''zawieszonym'', którzy podejmą jakąkolwiek pracę, grozi z kolei ''efekt piętna''.
Co to takiego? Naukowcy, którzy sprawdzili wpływ recesji na młodych, twierdzą, że ci, którzy w młodości doświadczyli bezrobocia albo niestabilnych form zatrudnienia, do końca życia zarabiają mniej. I znacznie częściej pracują na umowach tymczasowych albo cywilnoprawnych. Poza tym mają gorsze zdrowie i krócej żyją. Niechętnie też biorą udział w życiu społecznym (np. nie chodzą na wybory) i odkładają założenie rodziny.

Tak wygląda życie Kuby, 30-latka z Warszawy. Zaczynał jako stażysta w zagranicznej agencji informacyjnej, potem pracował w prywatnej telewizji, w radiu i kilku innych miejscach. - Z telewizji zwolniono mnie z dnia na dzień, bo pracowałem na umowę-zlecenie - opowiada. - Byłem załamany, bo myślałem, że to była praca życia. Wyjechałem na pół roku do Anglii odreagować. Gdy wróciłem do Polski i dostałem następną pracę, cały czas miałem poczucie, że mnie zwolnią. Więc przy pierwszej możliwej okazji, gdy coś było nie tak, sam się zwolniłem. Zrobił tak jeszcze pięć razy. Od kilku lat nie ma pracy. Utrzymuje go mama.
- Tymczasowe formy zatrudnienia sprzyjają powstawaniu NEET-sów i pozostawaniu w takim stanie przez resztę życia - potwierdza Dominik Owczarek. - Praca nie jest dla tak doświadczonych ludzi stałym elementem życia, tylko czymś, co się przydarza.

W Polsce od kilku lat poziom zatrudnienia na umowach czasowych jest najwyższy wśród krajów UE - 26,4 proc. wszystkich umów. Zdaniem Dominika Owczarka trudno jednak w kryzysie nawoływać do tego, żeby młodych zatrudniać wyłącznie na stabilnych warunkach.
- Trzeba się spotkać gdzieś pośrodku - mówi. - O to, żeby cywilnoprawne umowy zamieniały się stopniowo w stałe, będziemy walczyć, jak wyjdziemy z recesji. Teraz najważniejsze, żeby młodzi mieli pracę. Państwo powinno dofinansowywać ich miejsca pracy, dawać przedsiębiorcom jakieś ulgi, a pracodawcy w miarę możliwości powinni oferować stabilne zatrudnienie. To i tak będzie kosztowało mniej niż 5 mld euro rocznie.

Raport Eurofound ''Young People and NEETs in Europe: First Findings'', grudzień 2011
Źródło: Gazeta Wyborcza
  • awatar Veronica.♥: zapraszam do mnie <3
  • awatar Dyta: @Paula_18: tak.. sytuacja jest szczególnie przykra, gdy kończysz studia, masz wymarzony zawód, pracownicy są teoretycznie potrzebni, tylko w praktyce firmy lub instytucje nie mają pieniędzy, by zatrudniać pracowników :(
  • awatar Paula_18: ja sie nei dziwie. mlodzi ludzie studiuja latami, wkladaja w to prace i sporo pieniedzy a pozniej nie ma pracy na ich poziomie. kto po studiach na dobrej uczelni chcialby pracowac w KFC?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
http://makelifeasier.pl/

http://makelifeeasier.pl/

Nawet w Kasię uderzą rozporządzenia zawarte w ACTA - przecież też umieszcza na blogu cudze zdjęcia i jakoś nie jestem przekonana czy zawsze ma zgodę ich autora
  • awatar Dyta: @Louder♥: same studia bardzo mi się podobały, było sporo ciekawych przedmiotów, ale też kilka mniej fajnych jak biomedyka, psychometria czy metodologia. Kłopot jest taki, że mimo dużego zapotrzebowania na psychologów o pracę jest bardzo ciężko, ja szukam już pół roku :/
  • awatar Louder♥: i co myślisz o tych studiach ? tzw psychologia ? chodzi mi o to, że sama chcę wybrać ten kierunek, ciemna w temacie. mam 'znajomości'mogłabym spróbować, ale nie w tym sęk- czy warto ? proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję :*
  • awatar Dyta: @ponurnik: wiem, porównaj oba zamieszczone przeze mnie linki - różnią się jedną literą - pierwszy jest niby zaatakowaną stroną Kasi, a drugi jej właściwym blogiem, którego nie zaatakowano :P. Prawda jest jednak taka, że Kasia tak samo jak spora grupa pingerowiczów i innych blogerów ucierpi, jeśli ACTA i jej postanowienia wejdą w życie :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moja mama i ja uwielbiamy świąteczne dekoracje . W tym roku mój tata zrobił nam bardzo miłą niespodziankę dokupując trochę nowych świątecznych ozdób i gadżetów .












 

 
Wszystkim użytkownikom Pingera życzę dużo zdrowia, miłości i uśmiechu, wytrwałości w dążeniu celu, wielu sukcesów i spełnienia wszystkich marzeń!!
Niech te Święta będą cudownym czasem w miłej rodzinnej atmosferze
Dyta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dział Nauczania Asp Katowice
Na wniosek Dziekana doc. Zbynka Janáčka Rada Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Ostrawie postanowiła uhonorować Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach prof. Mariana Oslislo medalem.
Wyróżnienie to przyznano Rektorowi w uznaniu jego zasług dla powstania i rozwoju wydziału, zwłaszcza w obszarze współpracy międzynarodowej.

Genialne foto - Lady Gaga się chowa - zwłaszcza przy Panu Pieczarce
 

 
Świetna piosenka z reklamy Kinder Bueno
 

 
  • awatar Roodie: coś grafikowi nie pykło :)
  • awatar Andzia86: jajsk :/
  • awatar White-Lady: Ale to był photoshop. I całe szczęście! Ta modelka wygląda zupełnie inaczej i nawet ostatnio był jakiś artykuł o przerabianiu, w którym za przyklad służylo to zdjęcie :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

:)

"A real woman always keeps her house clean & organised, the laundry basket is always empty. She's always well dressed, hair done. She never swears, behaves gracefully in all situations & all circumstances. She has more than enough patience to take care of her family, always has a smile on her lips, & a kind word for everyone. Post this as your status if you, too, suspect that you might be a man"
  • awatar Paula_18: smutne ale prawdziwe, wiekszosc najchetniej sprowadzilaby kobiete do roli ladnie usmiechajacego sie manekina
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Paula_18: ale ja planuje wyjechac na jakies 2 miesiace do pracy, no i nie moge wczesniej jak w polowie lipca przez te wyniki
  • awatar Paula_18: @zaczarowana2808: niestety nie fotomontaz. popatrz na ruchy ust, sa zgodne ze slowami
  • awatar Paula_18: uwielbiam czerwony lakier do paznokci, czy powinnam sie zaczac martwic? a tak na serio to poprostu jakas parodia chyba, nie wiem co ktos musi miec w glowie zeby wygadywac takie rzeczy. paranoja. ten pozal sie boze ksiazdz chyba nigdy nie wychylil nosa z tej swojej parafii albo moze wino mszalne za bardzo mu zaszkodzilo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Gość: Wait, I cnnaot fathom it being so straightforward.
  • awatar Gość: Wait, I cnnaot fathom it being so straightforward.
  • awatar Gość: Wait, I cnnaot fathom it being so straightforward.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Gość: Nosiłam się tak w zeszłe wakacje.
  • awatar shelikesfashion: hmm, stawiam tylko, że w lato na plaży...
  • awatar Pani-Bożenek: Chyba... Powyżej pępka to jest szczuplejsza wersja każdego brzucha, więc łatwiej odsłaniać...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
1- Uwielbiam lody pistacjowe, maliny i morele.

2 - Jestem uzależniona od herbaty (piję ok. 1,5 - 2 l dziennie ) i kremu do rąk (tu nie jestem w stanie podać ile dziennie zużywam, ale na pewno nie jest to liczba w litrach )

3 - W ogóle nie piję kawy, ale lubię "kawowe przetwory": jogurty, lody, masy w tortach

4 - Jestem fanką piłki nożnej. Namiętnie oglądam mistrzostwa świata i europy, z racji braku stałego dostępu do tv w roku akademickim nie mogę niestety oglądać Ligi Mistrzów . Od połowy mojego życia (czyli od 12 lat) wiernie kibicuję Realowi Madryt .

5 - Nigdy nie farbowałam włosów

6 - Marzę o tym, by nauczyć się grać na perkusji i zrobić prawo jazdy na autobus .

7 - Uwielbiam psy - zwłaszcza owczarki niemieckie. Największą miłością darzę oczywiście mojego własnego ONka (foto poniżej)
  • awatar indecisive: ja również nie piję kawy. i włosów też nigdy nie farbowałam bo lubię mój naturalny kolor
  • awatar Różaa: ja bym nie dała rady bez kawy :) a z 4 mam podobnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
kop-ciuszek.pinger.pl/m/5280679/uwaga-candy
 

 
  • awatar Dyta: @coco-chanel: a ja moją... na jutro mam oddać całą teorię i jeden rozdział metodologiczny :P powodzenia w pisaniu :)
  • awatar coco-chanel: haha to mnie rozbawilas ;-) ja wlasnie swoja pisze! wrrr
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*!!!!!!!!!!!!!! WAŻNE !!!!!!!!!!!!!!!!!*

JEST WŚRÓD NAS OSOBA KTÓRA STRACIŁA DWA DNI TEMU WSZYSTKO CO POSIADAŁA...

MARCIE Z BLOGA xpm.pinger.pl/ SPŁONĄŁ DOM. W TEJ TRAGEDII UTRACIŁA WSZYSTKO CO POSIADAŁA.

POTRAFISZ SOBIE TO WYOBRAZIĆ? BO JA NIE... DLA MNIE TO TRAGEDIA NIE DO OPISANIA...

POMÓŻCIE W TAKIEJ SKALI W JAKIEJ MOŻECIE...

MARTA NIE PROSI O PIENIĄDZE... aczkolwiek... NA PEWNO PRZYDAŁYBY SIĘ IM ...

POTRZEBUJĄ WSZYSTKIEGO ABY JAKOŚ EGZYSTOWAĆ, UBRANIA, BUTY, BIELIZNA POŚCIELOWA...

KONTAKT DO MARTY : 883462459

Marta Balcerek
Wydra 38
42-130 Wręczyca Wielka

WIERZE ŻE SĄ TU OSOBY KTÓRE POTRAFIĄ WYKAZAĆ SIĘ EMPATIĄ I NIE PRZEJDĄ OBOJĘTNIE OBOK TAKIEJ NIEWYOBRAŻALNEJ TRAGEDII...
 

 
Pokaz Txell Miras Fall/Winter 2011-2012

Wygląda na to, że modeling męczy w równym stopniu co szychta na kopalni
  • awatar shelikesfashion: czarno, nawet bardzo czarno, ale ja tak lubię. :)
  • awatar Dyta: @Aśka♥: to w przyszłym sezonie będziesz mogła być trendy także w ciągu dnia :D chociaż zimą to o 16 już ciemno, więc taka latarka może mieć nawet praktyczne zastosowanie :P
  • awatar Aśka♥: haha kiedy w 1. roku LO mieszkałam w internacie, uczyłam się w nocy z taką latarka na głowie, kiedy trzeba było gasić światło w pokoju xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›